Cześć!
Jak już ktoś czyta jakiś czas mojego bloga, to pewnie wie, że jestem totalnym 'twarzowym uczuleniowcem' - 70% kosmetyków na rynku mnie podrażnia, uczula itp. Tak jest również z wodą z kranu...bez posmarowania buziaka treściwym kremem nie mam co ładować się pod prysznic.
Gdybym zapytała o poradę to zapewne większość z Was poleciłaby mi hydrolaty, najlepsze płyny micelarne, emulsję z Cetaphilu, szare mydło, wodę przegotowaną... - wszystko już przerabiałam ( kilka z nich się nawet sprawdza w zależności od humoru mojej skóry -,- )
Jednak najbardziej niezawodna była zawsze woda oczyszczona.
Przeczytałam nawet dawno dawno temu u pewniej kobiety na blogu, że dzięki stopniowemu eliminowaniu chlorowanej wody ze swojej codziennej pielęgnacji twarzy, udało jej się złagodzić trądzik i związane z nim stany zapalne skóry.
Ja się pod tym podpisuję, moja cera jest w o niebo lepszym stanie od kiedy przemywam ją wodą oczyszczoną (ewentualnie nasączonym wacikiem).
![]() |
| Świeczka z Biedry - dalej nie do zdarcia ;) |
Polecam wszystkim alergikom, wrażliwcom itp., skoczyć do pierwszej lepszej apteki (0,5l za 10zł!) i używać to cudeńko chociaż zamiast toniku.
Przy dłuższym stosowaniu naprawdę widać efekty :)
A Wy, macie jakieś hity do mycia twarzy?
Miłego wieczoru :*

